Jaką skaner ma głębię ostrości?

Skanery płaskie to generalnie do skanowania negatywów nadają się kiepsko z jednego zasadniczego powodu: nie zapewniają należytej ostrości obrazu. I to do tego stopnia, że choć potrafią mieć napisane na pudełku  4800 lub nawet 6000 dpi, to tak naprawdę nie oferują absolutnie ŻADNEJ dodatkowej szczegółowości obrazu ponad 1500 dpi. Problem w tym, że skanery dedykowane do negatywów są znacznie droższe, a te do średniego formatu to już potrafią średnią krajową netto pożreć, więc…
…ludzie prześcigają się w wymyślaniu różnych sposobików mających poprawić ostrość skanów uzyskiwanych skanerami płaskimi. A jeden z ulubionych brzmi:

Zadbaj o to aby negatyw był w odpowiedniej odległości od szyby – czyżby?

Cóż, niejeden zbił majątek sprzedając rzekomo cudowne ramki do negatywów, które miały pozwalać na regulację płaszczyzny filmu z dokładnościami poniżej milimetra. Pytanie tylko, czy to coś w ogóle daje?

to można sprawdzić bardzo łatwo!

  1. Bierzemy przezroczystą plastikową linijkę. Najlepiej taką, która ma zero na samej krawędzi. Moja miała 15 cm długości.
  2. Bierzemy podpórkę. w moim przypadku był to cienki pendrive o grubości (zmierzyłem suwmiarką) 5,5 mm
  3. Jeżeli położę linijkę na pendrajwie tak, że się oprze o niego na 11-tym centymetrze to mamy prostą sytuację: początek linijki jest dokładnie na szybie, 10-ty centymetr na wysokości 5mm nad szybą, a 14-ty – 7mm. Proste.
  4. Zeskanujmy to – ja zeskanowałem na 3200 – więc mam sygnał i tak nadpróbkowany w stosunku to tego, co mój skaner potrafi.

Wyszło tak:

I co?

Żeby było łatwiej to powycinałem Wam z powyższego obrazka  kawałki co milimetr – od powierzchni szyby do czterech.

Nie bawiąc się w obliczanie MTFów widać, że na pierwszych trzech milimetrach od szyby nie ma zupełnie żadnych różnic. Czyli…

Wszystko jedno gdzie się znajdzie film. Może se być w ramce, może leżeć na szybie – żadnej różnicy!

Jak się go wsadzi 7 mm powyżej szyby to już będzie nieostro. Właściwie to jak się porówna dokładnie skan dla 1 mm (ten z dwójką) nad szybą i ten dla 4 mm nad szybą to też widać, że ten dla 4mm jest ciut mniej ostry.

to ostatnie ma pewne znaczenie.

Ramka do negatywów od tego skanera utrzymuje je na wysokości 2mm nad szybą. Ale to nie dlatego, że płaszczyzna ostrości jest tak ustawiona. Gdyby tak było to tam była by ostrość największa a skan na samej szybie nie różniłby się od skanu 4 mm nad szybą. Skoro jest ostrzejszy to znaczy, że płaszczyzna ostrości jest na pewno ustawiona niżej. Podejrzewam, że jest ustawiona na samej szybie, ale głębia ostrości jest taka, że do 2mm nad szybą nie widać żadnych różnic. Mówiąc inaczej, głębia ostrości przy rozogniskowaniu o 2-3mm daje nieostrości mniejsze niż najlepsza ostrość obiektywu skanera.

To znaczy, że możecie spokojnie kłaść negatyw na szybie tego skanera, albo wsadzać w firmowe ramki. Wszystko jedno. Ale na pewno od kupna specjalnych dedykowanych ramek nic a nic z ostrości nie dostaniecie.

To się tyczy takiego skanera jaki mam – to Epson V200. I bliźniaków typu V300, V350, V370. Podejrzewam, że skanerów średnioformatowych Epsona (V500, V550) to też dotyczy, bo one niestety wcale specjalnie ostrzejsze nie są. Za to nie musi ten wniosek już dotyczyć skanera do wielkiego formatu, typu V700, czy V800, które mają do skanowania negatywów specjalny osobny obiektyw, o większym powiększeniu i ok. półtora raza bardziej ostry. Ale o ile wiem ten skaner firmowo ma ramkę z regulacją wysokości wystarczy sobie ustawić w tej ramce.

Negatyw. Odcinek 3.: forsowanie

To jest jeden z zawsze gorących tematów na wszelkich forach dotyczących fotografowania na czarno-białych filmach. Jedni głoszą, że forsować, bo można efektywnie zwiększyć czułość, inni nawet głoszą, że taki forsowany niskoczuły film to będzie lepszy od wysokoczułego, bo na przykład ziarno mniejsze. Jeszcze inni uważają za to, że forsowanie to tylko przewoływanie niedoświetlonych filmów i w ogóle tego nie ruszać. Czytaj dalej „Negatyw. Odcinek 3.: forsowanie”

Negatyw. Odcinek 2: ISO

W pierwszym odcinku padło, że proces negatywowy ma to do siebie, że film nie ma jednej określonej kontrastowości, tylko, że można nią sterować poprzez wywołanie. Jest jednak jeden określony sposób wywołania, który jest istotny. To proces zgodny z normą ISO 6:1993. Jest to norma, która określa jak należy mierzyć czułość filmu i jak ją podawać na pudełkach. I właściwie z tego powodu warto sobie prześledzić, co w niej siedzi po to, aby po prostu wiedzieć co oznacza ,,ISO 100” na pudełku. Czytaj dalej „Negatyw. Odcinek 2: ISO”

Negatyw. Odcinek 1.: Hurter i Driffield

Mówio, że w internecie jest wszystko. Po czym człowiek szuka i się okazuje, że w internecie jest jedynie wszystko na poziomie podstawowym. W dziedzinie fotografii mamy więc miliony artykułów i filmików na temat „jak założyć film do Zenita”, oraz około stu tysięcy ,,jak nalać wywoływacz do koreksu”. Niestety, jeżeli ktoś już wie jak założyć film do aparatu oraz generalnie już umie trafić wywoływaczem do koreksu to nagle wiedza internetu się niestety kończy. I to trzeba zmienić! Czytaj dalej „Negatyw. Odcinek 1.: Hurter i Driffield”

Zróbcie sobie zdjęcia na Walentynki!

Zaraz będzie oferta!

Już jutro będziemy masowo posypywać sobie głowy popiołem po czym zasuwać na randki, bo tak się złożyło.

Fotografowie, którzy robią co mogą, aby ktokolwiek zechciał ich fotografię prześcigają się w ofertach sesji walentynkowych.

Jako, że byłoby fajnie, gdyby ktoś zechciał zamówić jakieś zdjęcia, to zacząłem się zastanawiać, co by można zaoferować, ale takiego, co by rzeczywiście mogło być fajne dla dwojga?

I tu jest OFERTA:

I mam propozycję: a gdybyście tak we dwójkę zamówili sobie sesję fotograficzną, ale swoją własną? Ty dziewczyno zapozuj swojemu facetowi. Albo niech on zapozuje Tobie. Do aktu, do portretu – jak chcecie, to Wasza sesja.

Ale, że nie macie sprzętu, oprogramowania, mieszkanie zupełnie nie takie jak z folderu? I tu mogę pomóc! Zorganizuję wszystko – dostarczę oświetlenie, jak trzeba to pożyczę dobry aparat, filmy (jeżeli chcecie magię analoga), mogę też umówić fajne studio i wizażystkę. Ba, przypilnuję technicznych aspektów, podpowiem ewentualnie pozy, a po wszystkim pomogę w obrabianiu. Jednym słowem Wy bierzecie na siebie fajną i kreatywną część sesji, a ja się zajmuję technikaliami.

W efekcie będzie sesja, będzie niezapomniana przygoda, będzie z tego zdjęcie, którymi się będziecie wszystkim chwalić, a najlepsze jest to, że sami je sobie zrobicie!

TU PISAĆ!

Jaką rozdzielczość mają INNE skanery?

Pamiętacie mój ostatni tekst o skanerze? Jakiś czas temu przetestowałem swój skaner (EPSON V200) pod kątem rozdzielczości. Wynik tego był taki, że wg kryterium MTF50 mój skaner ma rozdzielczość mniej więcej 9-krotnie mniejszą niż jego zadeklarowana „rozdzielczość optyczna”. Ale ktoś może powiedzieć, że to na pewno dlatego, że poskąpiłem i kupiłem taki z dolnej półki cenowej, bo prawdziwy skaner to więcej. Co jest oczywiście niewykluczone, ale tu też powstaje pytanie, czy droższe wersje są lepsze i o ile lepsze? A zatem, popytałem po znajomych fotografach, wprosiłem się do trzech z nich  (nota bene wszyscy trzej to bardzo dobrzy fotografowie: Madcoy, Wiktor Franko i Dmytro Gurnicki – bardzo dziękuję za pomoc!) na poskanowanie i zrobiłem porównanie jeszcze trzech innych skanerów tego samego producenta: Epsonów V500, V550 i V700. Co daje dość pełne spektrum tego co można kupić. Czytaj dalej „Jaką rozdzielczość mają INNE skanery?”

Torebka EDC

Drodzy Wszyscy,

Dziś na temat strasznie modny. Dosłownie, bo do tyczy tak naprawdę mody. Torebka na aparat.

Przez lata nieco wypróbowałem i doszedłem mniej więcej do momentu w którym nie istnieje torba nawet nie tyle idealna, ale nawet wystarczająco dobra. Jakoś zawsze coś mi przeszkadza. Czytaj dalej „Torebka EDC”

Jaką rozdzielczość ma skaner?

epsonv200

Troszkę wcześniej, jeszcze w zeszłym roku zaskoczyło mnie zadanie zrobienia zdjęcia nieco inaczej niż dotychczas. Zazwyczaj włażę do ciemni, pracowicie robię odbitki na barytach, a potem je skanuję i jedynie doprowadzam do takiego stanu, aby na ekranie wyglądały mniej więcej podobnie do tego, co jest na papierze. Raz musiałem zrobić tak, jak to robi większość współczesnych analogowych fotografów: zeskanować negatyw. Wsadziłem negatyw w swój stary dobry skaner z najtańszej półki fotograficznej – EPSON V200 Photo – ustawiłem go na najwyższą możliwą rozdzielczość optyczną 4800ppi i…
Efekty były mówiąc delikatnie czysto ekskrementalne. Zero szczegółów, wszystko rozmyte, ble! Czytaj dalej „Jaką rozdzielczość ma skaner?”

Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą! Kim jesteś? Jesteś…

Nadejszła wiekopomna chwila!

Dostałem meila. O takiego:
photo_mail
W wolnym tłumaczeniu, napisali:

„Brawo! Jesteś jednym z laureatów największego konkursu fotograficznego świata”

Dla niezorientowanych: Photo.fr to jest magazyn fotograficzny z Francji. Duży, ważny, z tradycjami i sprzedawany międzynarodowo. Magazyn ten co roku urządza konkurs, który nazywa się właśnie „Największy konkurs fotograficzny świata„. Nagrody w tym konkursie są takie: jest kilka nagród od sponsorów, które są opisywane w stylu

„od sponsora na C: produkt z oferty firmy na C”.

A chyba główną nagrodą jest to, że wydrukują zwycięskie zdjęcia w numerze specjalnym dedykowanym konkursowi.

Co roku spływa na konkurs mnóstwo zdjęć. W tym roku na konkurs nadesłano ich ponad 50 tys. z 70 państw.

I w tym konkursie moje i Kornelii zdjęcie zostało jednym ze zwycięskich.

Tadaaaaam!